|
10 podróżników na 7 motocyklach wybiera się na poddasze świata.
Blog > Komentarze do wpisu
zaraz za przejściem granicznym - step za Kyzył Ordą (Kazachstan), 1.10
Wyjeżdżam bardzo wcześnie aby nie robić kłopotu. 50km dalej naciągam łańcuch, który coraz szybciej się rozciąga. W Szymkencie wyciągam pieniądze z bankomatu i ruszam zachodnią trasą przez step.
Obiad wypada w bardzo ładnej restauracji pełnej grubasów z czarnych BMW. W Kyzył-Ordzie nie znajduję polskich geologów, o których mówił Sambor. Wczesna pobudka i dobra droga dają duży dzienny przebieg. Mam szanse wyrobić się w 72h przyznanych wraz z wizą tranzytową. Na nocleg rozkładam się w stepie ale przybłąkuje się Kazach na koniu i ostrzega o komarach bo nidaleko są rozlewiska Syr-Darii. W tym czasie przedziurawiam materac na jakiejś wrednej roślince i zły rozkładam namiot. Na koniec Kazach wycygania koszulkę. poniedziałek, 30 października 2006, zachary70
|
|